Artykuły prasowe

Przy przeprowadzaniu termomodernizacji budynku błędy mogą się pojawić praktycznie na każdym etapie. Czasem są wynikiem wątpliwych oszczędności, co koniec końców zawsze będzie miało swoją cenę. Mogą być efektem niewiedzy czy pośpiechu, a czasem – jak w przypadku złego rozplanowania prac – po prostu zabraknie wyobraźni.

Błędy przy wykonaniu termomodernizacji domu najczęściej skutkują jej mniejszą efektywnością, a pamiętając, że prawidłowa izolacja prowadzi do zmniejszenia kosztów ogrzewania, można powiedzieć, że niedociągnięcia i złe decyzje po prostu uderzają po kieszeni i to w długofalowej perspektywie.

Całościowe spojrzenie na termomodernizację

Projekt izolacji cieplnej czy termomodernizacji musi uwzględniać całość domu. Każdy element, każda przegroda, każde pomieszczenie (nawet takie, jak nieużytkowana piwnica) muszą być odpowiednio zaizolowane po to, by dom – jako całość – nie tracił niepotrzebnie ciepła. Odejście od tej zasady zawsze będzie oznaczać, że termomodernizacja domu po prostu nie spełni swojej roli – ciepło będzie uciekać przez tzw. mostki termiczne bez żadnych ograniczeń.

Nieodpowiednie warunki

Wykonanie termomodernizacji domu styropianem musi odbywać się w warunkach określonych przez producenta. Przyjmuje się, że odpowiednie temperatury do prowadzenia prac mieszczą się w zakresie od + 5 stopni Celsjusza do + 25 stopni Celsjusza. Eksperci zrzeszeni w Stowarzyszeniu na rzecz Systemów Ociepleń dopuszczają prowadzenia prac w temperaturach minimalnie odmiennych, ale przy zachowaniu ochrony cieplnej elewacji, np. specjalnymi kurtynami. Niedopuszczalne jednak jest wykonywanie termomodernizacji budynku w czasie deszczu, silnego wiatru, upału czy rzecz jasna mrozu.

Stosując styropian do termomodernizacji domu, warto pamiętać, że jest to materiał czuły na nasłonecznienie. Wystawienie styropianu na długotrwałe działanie słońca będzie skutkować kruszeniem się płyt, a w przypadku styropianów grafitowych – nawet do nadtopienia powierzchni. Konieczne jest zatem przewożenie i magazynowanie płyt w fabrycznym opakowaniu oraz zacienianie elewacji w szczególności przy wykonywaniu prac z użyciem szarych styropianów.

Przygotowanie podłoża

Czyste i równe podłoże to konieczność, by płyty styropianowe były przymocowane trwale. Jak w przypadku wielu innych prac budowalnych pośpiech, nieuwaga czy zlekceważenie etapu przygotowania podłoża na pewno się zemści – system dociepleń po prostu będzie źle położony. W przypadku niewielkich nierówności powierzchnię można wyrównać tą samą zaprawą klejącą, którą następnie zastosujemy do mocowania płyt. Jednak można sobie na to pozwolić tylko wtedy, gdy warstwa wyrównująca nie będzie grubsza niż 1 – 2 cm.

Wybór kleju i metody klejenia

Klej jest kluczowym materiałem, który decyduje o trwałości łączenia styropianu z podłożem. Wszelkie inne elementy, tzw. łączniki mechaniczne np. kołki, pełnią jedynie rolę dodatkowego wzmocnienia mocowania. „Oszczędzanie“ na zaprawie klejącej to droga donikąd – termomodernizacja będzie mniej trwała.

Nie może być również mowy o „oszczędzaniu“ ilości stosowanego kleju. Zaprawa klejowa musi zajmować ok. 40 proc. powierzchni mocowanej płyty styropianowej. Należy ją nanosić metodą obwodowo-punktową, która gwarantuje właściwą przyczepność styropianu do podłoża. Klej zatem nakładany jest wzdłuż krawędzi płyty (po obwodzie) oraz punktowo (czasem mówi się też o „plackach“) w środku. Co do liczby oraz wielkości „placków“ nie ma szczegółowych wytycznych.

Płyty styropianowe powinny szczelnie stykać się. Jeśli pojawią się szpary, należy je uzupełnić paskami materiału izolacyjnego, nigdy zaś zaprawą klejową. To uznawane jest za błąd przy wykonywaniu termomodernizacji domu i to nie tylko estetyczny. Taki błąd ma praktyczny (i kosztowny wymiar) – tworzą się bowiem mostki termiczne.

Ważne jest także prawidłowe wykonanie warstwy zbrojącej. Siatka z włókien szklanych musi być zatopiona w zaprawie. Błędem jest oparcie na płytach styropianowych i przykrycie klejem. Mówi się o tym „zbrojenie na sucho“, ale z punktu widzenia trwałości termomodernizacji budynku jest to żadne zbrojenie.

Rozplanowanie prac wykończeniowych

Wykończenie elewacji „na raz“ jest często niemożliwe, niemniej prace tynkarskie czy malarskie trzeba planować z głową – to znaczy tak, by obejmowały przynajmniej jedną ścianę. Chodzi o zminimalizowanie ryzyka pojawienia się na elewacji różnic kolorystycznych spowodowanych np. użyciem materiałów z różnych partii produkcyjnych.

Na zakończenie wreszcie trzeba podkreślić także i to: wybieramy materiały dobrej jakości i sprawdzonych wykonawców.